62# „Mała syrenka” Hans Christian Andersen.
Chyba każdy raz w życiu widział bajkę o małej syrence Ariel i księciu Eryku. Gdzie wszystko jest możliwe i marzenia się spełniają. Miłość pokona wszystko.
Babka obiecała syrenom, że w wieku 15 lat każda z nich będzie mogła wynurzyć się z morza i podziwiać uroki lądu. Co roku jedna z sióstr (różnica roku między nimi) wyruszała na swoją przygodę i po powrocie zdawała relacje ze wszystkiego. – Ach, kiedy już będę miała piętnaście lat! – mówiła. – Wiem, że pokocham ten świat i ludzi, którzy tam mieszkają!
– Oto i ty pójdziesz własnymi drogami – powiedziała babka, stara królowa-wdowa. – Chodź, niech cię ubiorę tak jak twoje siostry. – I włożyła jej na włosy wianek z białych lilii, każdy płatek kwiatu był połową perły, potem przymocowała księżniczce do ogona osiem dużych ostryg na znak jej wysokiego pochodzenia.– To boli – powiedziała syrena.– Trzeba cierpieć, aby godnie wyglądać – odpowiedziała babka.
Mała syrena była zawsze cicha i zamyślona, ale teraz stała się jeszcze cichsza.
Jej jedyną pociechą było siedzieć w ogródku i obejmować ramionami marmurowy posąg, który był podobny do księcia, ale nie pielęgnowała już swych kwiatów
Ale pomyśl – powiedziała czarownica – kiedy otrzymasz ludzką postać, nigdy już nie będziesz mogła zamienić się z powrotem w syrenę. Nigdy nie będziesz mogła zstąpić poprzez wodę do twoich sióstr i do zamku twego ojca, a jeżeli nie zdobędziesz miłości księcia, jeżeli nie zapomni z twego powodu o swej matce i swoim ojcu, nie przywiąże się do ciebie wszystkimi myślami, jeżeli ksiądz nie połączy waszych rąk tak, abyście się stali mężem i żoną, dusza twoja nie stanie się nieśmiertelna.
Masz najpiękniejszy głos ze wszystkich tu na dnie morskim, sądzisz, że tym mogłabyś oczarować księcia, ale oddasz mi twój głos. To, co masz najwartościowszego, oddasz mi za mój drogocenny napój. Muszę bowiem dodać do tego napoju własnej krwi, żeby był ostry jak obosieczny miecz.
– Cóż mi pozostanie, gdy mi odbierzesz głos? – spytała syrena.-Twoja piękna postać – odpowiedziała czarownica – twój powiewny chód i wymowne oczy, którymi możesz oczarować ludzkie serce. No i cóż, straciłaś odwagę? Wysuń języczek, obetnę ci go jako zapłatę, a wtedy dostaniesz mocny napój.
Książę powiedział, że musi pozostać przy nim na zawsze, i pozwolił jej spać pod swoimi drzwiami na aksamitnych poduszkach. Kazał jej zrobić męskie ubranie, aby mu towarzyszyła w konnych wycieczkach.
Bo nie jest podobna do pięknej dziewczyny ze świątyni, do której ty jesteś podobna; gdybym miał się ożenić, wolałbym raczej ciebie, moja ty mała, niema znajdko, z tymi twoimi wymownymi oczami.
– To jesteś ty – powiedział książę. – To ty mnie uratowałaś, kiedy leżałem jak martwy na brzegu. – I chwycił swoją zarumienioną narzeczoną w ramiona. – Ach, jestem zbyt szczęśliwy! – powiedział do syreny. – Spełniło się moje najgorętsze marzenie! Prawda, że cieszysz się z mego szczęścia, bo kochasz mnie najbardziej ze wszystkich! – A mała syrena pocałowała go w rękę i myślała, że serce już jej pęka. Poranek po jego weselu będzie przecież dniem jej śmierci, przemiany w pianę morską.
– Oddałyśmy je czarownicy, aby uratowała tej nocy twoje życie. Dała nam nóż, oto jest! Czy widzisz, jaki jest ostry? Zanim wzejdzie słońce, musisz przebić nim serce księcia i kiedy gorąca krew opryska twoje nogi, zrosną się w ogon, staniesz się znowu syreną i będziesz mogła zejść do wody, do nas, i żyć trzysta lat, zanim nie zmienisz się w martwą, słoną morską pianę.
“- Za trzysta lat wzniesiemy się do królestwa Bożego!-Niewidzialne, dostajemy się do domów ludzi, gdzie są dzieci, i widok każdego dziecka sprawiającego swoim rodzicom radość i zasługującego na ich miłość skraca czas naszej próby. Dziecko nie wie, kiedy przelatujemy przez pokój, a gdy się uśmiechamy z radości, jaką nam sprawiło, Bóg odlicza nam jeden rok z trzystu lat; ale jeśli napotkamy niegrzeczne i złe dziecko, wylewamy łzy smutku, i każda łza przedłuża o jeden dzień czas naszej próby!”
Niepostrzeżenie pocałowała oblubienicę w czoło, uśmiechając się do księcia i wraz z innymi dziećmi powietrza wzniosła się ku górze, ku różowym obłokom szybującym w powietrzu.
NA DNIACH KONKURS !!!
Mała podpowiedź: chodzi o postacie z bajek Disneya.
TA DRAMATYCZNA CZY CUKIERKOWA?
OSOBIŚCIE NALEŻĘ DO FANÓW BAJKOWEGO ŚWIATA.
Pozdrawiam,
Nadia Rom






Jeden Komentarz
Anonimowy
Pokochałam bajki Disne. Nie wiedziałam że jest inna wersja.